Wioletta Gnacikowska: Jak pan się zaczął wspinać?

Paweł Michalski*: To był proces bardzo naturalny. Mój tata Jerzy Michalski należał przez długie lata do kadry narodowej. Był czołowym alpinistą polskim i europejskim. Zrobił wiele nowych i trudnych dróg w Tatrach. Ma na koncie pierwsze przejścia w Alpach i na Kaukazie, wspinał się w Hindukuszu, Atlasie i w Himalajach na Annapurnie II. Dziś tata ma 84 lata, ale nie rozstał się ze sportem....
Twoja przeglądarka nie ma włączonej obsługi JavaScript

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Pełne korzystanie z serwisu wymaga włączonego w Twojej przeglądarce JavaScript oraz innych technologii służących do mierzenia liczby przeczytanych artykułów.
Możesz włączyć akceptację skryptów w ustawieniach Twojej przeglądarki.
Sprawdź regulamin i politykę prywatności.