MARCIN WOJCIECHOWSKI

Na początku kur było sześć. Wszystkie najpopularniejszej odmiany polskich niosek - rosa. Ich winą okazał się wiek. 10-miesięczne kokoszki znoszą na fermach wyraźnie mniej jajek niż młodsze towarzyszki. Dlatego trafiają do ubojni. Te miały szczęście - do Łodzi zabrali je aktywiści z Fundacji Viva! To ich poprosiła o pomoc w znalezieniu udręczonych kur szkoła Proeuropa z ul. Wrześnieńskiej. Wcześniej kury mieszkały w wielkiej hali. Świeżego powietrza i słońca nie znały. Przez 23 godziny na dobę miały być aktywne i znosić jaja. Ich dorobek życia był oznaczany cyfrą 2, bo hodowano je na ściółce. Mogło być gorzej - wówczas ich jaja byłyby trójkami, a one mieszkałyby w klatkach.

22.11.2015 Lodz Dorota Andrzejczuk z kura dyrektorka szkola Proeuropa ul.Wrzesnienska 64 fot. Marcin Wojciechowski / Agencja Gazeta MARCIN WOJCIECHOWSKI

Własnymi siłami szkoła zbudowała dla nich prawdziwie ekologiczny kurnik. Płyty OSB, zielone belki, a w środku słoma, siano i grzędy. Ale w kurniku mieszkały tylko przez kilka tygodni. Później zaczęły hasać po całym podwórku, a nawet zapuszczać się na szkolne korytarze i schody. Sielankę przerwała śmierć jednej z kur. - Gdy padła druga, zdecydowaliśmy się na sekcję zwłok. Okazało się, że to bakteryjna choroba jajników. Leczył je polecony nam weterynarz, specjalista od drobiu. Ale patrzył na nas podejrzliwie - opowiada dyrektorka szkoły Dorota Andrzejczuk. Jeszcze dziwniej spojrzał, gdy wezwano go do zszycia rany. - Na teren szkoły wpadł czyjś pies i złapał naszą kurkę zębami - mówi.

Bałuckie kury uwielbiają siekany szczypiorek. I kapustę pekińską. Ale pierogami z serem też nie pogardzą. Gdy jedna z kur mocno się umorusała, dzieci umyły ją i suszyły w ręczniku, a ona przysypiała na kanapie: - Nie przypuszczałam, że z kurami można się aż tak zaprzyjaźnić. Lubię nosić pod pachą moją ukochaną kurkę ''rosołową''. Gdy później widzę w mięsnym piersi kurcząt, to mam ją przed oczami. Dlatego kur już nie jadam.

Wszystkie zdjęcia
  • Wyprzedzić panią Krysię
  • Warczy na księdza i listonosza
  • Żywy inwentarz muzeum
  • Pierwsza faktura? Żwirek dla kota
  • Gospodyni w schronisku
  • Kury na kanapie
Więcej na ten temat: magazyn łódź