W straży pożarnej, inaczej niż w większości służb mundurowych, funkcjonuje kilka związków zawodowych. Na terenie woj. łódzkiego trzy najważniejsze to: „Florian”, „Hetman” i – jak mówią strażacy - lubiana przez obecna władzę „Solidarność”.

W 2016 r., kilka miesięcy po wyborach parlamentarnych, w straży - zarówno na szczeblu wojewódzkim, jak i miejskim - zmieniła się władza. Od tego czasu, jak mówią nam strażacy - ci, którzy należą do „Floriana”, są traktowani dużo gorzej. Wyliczają: - Nie mamy szans na mianowanie na wyższe stanowisko, chociaż mamy większe zasługi niż awansujący. Jak już się nam uda, to z większą liczbą obowiązków w parze nie idą większe pieniądze. Blokują nas, kiedy chcemy zdobyć dodatkowe uprawnienia. Dziwnym trafem tym z „Solidarności” wszystko się udaje. Dodatki dostają, na szkolenia jeżdżą, są pierwsi do awansów.

CZYTAJ TAKŻE: Tajemnicza śmierć policjanta w komendzie w Piotrkowie. Wcześniej szukał pomocy u związkowców i prokuratora

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej