W tym tygodniu Sejm rozpoczął prace nad obywatelskim projektem ustawy zaostrzającej prawo aborcyjne. Jej przyjęcie oznaczałoby, że aborcja z powodu wad lub nieuleczalnej choroby płodu zostałaby zakazana. Dopuszczona byłaby jedynie w przypadku ciąży stanowiącej zagrożenie dla życia lub zdrowia matki bądź będącej efektem gwałtu.

Obawy przed zaostrzeniem prawa ponownie wyprowadziły kobiety na ulice. Główny protest zorganizowano w Warszawie. W wielotysięcznym tłumie nie brakowało osób z Łodzi. Do stolicy pojechały dwa autokary, ale łodzianki i łodzianie zmawiali się też na forach na wyjazdy samochodami i pociągami.

Ci, którzy nie mogli pojechać do Warszawy, spotykali się w swoich miastach. W naszym województwie protesty zorganizowano w Aleksandrowie, Sieradzu i oczywiście w Łodzi. Pod siedzibą PiS przy ul. Piotrkowskiej 143 zgromadziło się około tysiąca osób.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej