- Kiedy zadzwonił do mnie proboszcz i opowiedział o stumetrowym krzyżu,  zaniemówiłem - opowiada "Wyborczej" Karol Rajewski, burmistrz Błaszek. 

Budowa zostanie sfinansowana z datków przekazywanych przez indywidualnych darczyńców. Zbiórka pieniędzy ma być ogólnopolska, a nawet międzynarodowa. Jak udało nam się ustalić, pomysłodawcy chcą zainteresować projektem amerykańską Polonię. 

- To nie ma być krzyż z gminy Błaszki, tylko najwyższy krzyż w Polsce. Z tego co wiem, na świecie są wyższe, ale w skali kraju to będzie ewenement - mówi burmistrz i dodaje, że organizatorom nie zależy na tym, żeby znaleźć jednego hojnego sponsora: - Lepiej byłoby, żeby każdy chętny dołożył choć symboliczną złotówkę. Chcemy, żeby to był krzyż wszystkich Polaków. Ja sam ze swojej pensji burmistrza dołożę się do budowy - deklaruje. 

Oficjalne ogłoszenie budowy krzyża ma nastąpić 17 czerwca podczas modlitewnej imprezy dla motocyklistów "Salve Wojków". 

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej