Żądania przywrócenia linii autobusowej łączącej Widzew-Wschód i Dworzec Północny pojawiły się natychmiast po jej usunięciu podczas reformy komunikacyjnej z 2017 r. W kwietniu do Rady Miejskiej w Łodzi trafiły dwie petycje w tej sprawie – od mieszkańców osiedla Widzewa-Wschód oraz z Bałut. Pod pierwszą prośbą o reaktywację linii podpisały się 4442 osoby, pod drugą – 667.

Mieszkańcy po pierwsze zwracają uwagę na wydłużenie przejazdu m.in. na cmentarz na Dołach, Wydział Prawa i Administracji Uniwersytetu Łódzkiego, do Akademii Sztuk Pięknych czy szpitala dziecięcego przy ul. Spornej. Po drugie, źle oceniają alternatywy „85”. Ich zdaniem osoby starsze mają problemy z przesiadaniem się na rozległych skrzyżowaniach al. Piłsudskiego z al. Rydza-Śmigłego i ul. Kopcińskiego z ul. Narutowicza.

– W północnej części osiedla Widzew-Wschód mieszka wiele starszych osób. Na tych skrzyżowaniach mają problem, aby dojść na przystanki, które są bardzo od siebie oddalone. Z linii 96 i 80, które kursują przy południowej części osiedla, również nie korzystają, bo często musiałyby pokonać w drodze na przystanek ponad kilometr. Często te osoby rezygnują np. z podróży na cmentarz na Dołach, ewentualnie muszą liczyć na to, że ktoś je tam zawiezie – mówi Katarzyna Okupska z osiedla Widzew-Wschód, jedna z inicjatorek walki o powrót linii 85.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej