Pod koniec 2016 r. polski rząd zerwał negocjacje z Airbusem w sprawie kontraktu na śmigłowce wielozadaniowe Caracal. Wraz z kontraktem zniknęła wieloletnia gwarancja utrzymania stanowisk w WZL-1.

Idzie nowe

Zaraz po zerwaniu kontraktu Antoni Macierewicz, ówczesny minister obrony narodowej, odwiedził WZL-1 i zapewniał, że „będzie dobrze”. Jakim cudem? Nie było do końca wiadomo, a wraz z utratą przez Macierewicza stanowiska mogło się wydawać, że jego słowa straciły na wadze. Okazuje się jednak, że dla łódzkich zakładów „dobre” właśnie nadchodzi, lecz aby je dostrzec, trzeba mieć bardzo otwarty umysł.

ZOBACZ TAKŻE: Powietrzne taksówki powstają w Łodzi. 3 lata Airbusa w mieście

Na Twitterze Polska Grupa Zbrojeniowa, do której należą zakłady przy ul. Dubois chwali się, że z łódzkiej hali wyjechała błyszcząca nowym lakierem, świeżo pomalowana naczepa. Ale nie do samolotu tylko do TIR-a. Zadowolony z usługi zleceniodawca musiał nabrać ochoty na więcej, skoro czytamy, że pomalowana właśnie naczepa jest dla zakładów „pierwszą” – czyli pewnie nie ostatnią.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej