Na najbliższy czwartek (30 sierpnia) zaplanowano pierwszą po wakacyjnej przerwie sesję rady miasta. Jednym z poruszanych na niej punktów ma być projekt obywatelskiej uchwały, który poparło prawie 1,8 tys. łodzian. To program bezpłatnych, pełnowartościowych posiłków dla uczniów szkół podstawowych.

Inicjatorami zbiórki podpisów byli przedstawiciele koalicji TAK, która skupia w sobie m.in. społeczników zajmujących się na co dzień edukacją i wyrównywaniem szans – także wśród dzieci. Według wyliczeń koalicji z programu skorzystałoby ok. 40 tys. dzieci, a zapewnienie posiłków kosztowałaby niecałe 30 mln zł rocznie.

SLD: Pomysł dobry, ale...

Z wyliczeniami tymi nie zgadza się jednak Tomasz Trela. Wiceprezydent Łodzi i lider łódzkiego SLD przekonuje, że wskazane koszty są „niewłaściwe i źle wyliczone”, a realizacja programu kosztowałaby w rzeczywistości 50 mln zł rocznie. – Nie chcę wytykać błędów, ale nie można się tak mylić przy projektowaniu i wprowadzać mieszkańców w błąd – twierdzi Trela.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej