Łódź jako pierwsze miasto w Polsce wprowadzi program bezpłatnych obiadów dla uczniów szkół podstawowych. Jeszcze tydzień temu taki scenariusz wydawał się nierealny. Projekt obywatelskiej uchwały w tej sprawie, który poparło blisko 1,8 tys. łodzian, został bowiem zdjęty z porządku obrad pierwszej powakacyjnej sesji. Będące w koalicji SLD – ustami wiceprezydenta Tomasza Treli oraz radnych – tłumaczyło, że nie ma na ten cel pieniędzy. I sugerowało, że powinien przekazać je rząd PiS.

Dlatego radni zamiast uchwały obywatelskiej przyjęli na sesji apel do Ministerstwa Edukacji Narodowej.

Już po wielkiej awanturze na sesji SLD wymyśliło, by realizację programu zacząć od pilotażu od 1 stycznia przyszłego roku. Szczegółów jednak nie podano. Przeciwni takiemu rozwiązaniu byli inicjatorzy zbiórki, czyli przedstawiciele koalicji TAK! Ich zdaniem pilotaż dyskryminowałby inne dzieci, a na porządne przygotowanie programu potrzeba roku, więc styczniowy termin jest nierealny.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej