Pod projektem obywatelskiej uchwały w sprawie programu bezpłatnych obiadów podpisało się blisko 1,8 tys. osób. Na środowej (19 września) sesji radni przyjęli go jednomyślnie. Inicjatywę poparła także koalicja PO i SLD, za której sprawą punkt ten zdjęto z poprzedniego porządku obrad.

W zamian przyjęto apel do rządu PiS o przekazanie na ten cel 50 mln zł. Autorkami uchwały były radne Małgorzata Moskwa-Wodnicka i Małgorzata Niewiadomska-Cudak z SLD (na zdjęciu poniżej). Tłumaczyły, że w budżecie miasta nie ma pieniędzy na realizację programu, a miasto pokrywa aż 46 proc. wydatków na oświatę. Dlatego pieniądze na obiady powinny pochodzić właśnie od rządu.

Nie chcieli...

Wiceprezydent Tomasz Trela, szef Sojuszu w regionie łódzkim, zwracał też uwagę na błędne wyliczenia autorów obywatelskiej uchwały, którzy oszacowali roczny koszt działania programu na 30 mln zł. W trakcie poprzedniej sesji sam przedstawił jednak błędne szacunki. W nieudolny sposób kwotę 50 mln zł próbowały uzasadnić też autorki apelu. W jego uzasadnieniu nie napisały też żadnych obliczeń ani konkretów.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej