– Do tego zabiegu przygotowywaliśmy się od bardzo dawna, wraz z doktorem Libiszewskim i doktorem Lewandowiczem uczyliśmy się mikrochirurgii, aby wykorzystać te umiejętności przy rekonstrukcji piersi. To dla nas krok milowy, przedsięwzięcie, które porównujemy do lotu w kosmos – mówi dr Pluta, chirurg onkolog ze szpitala im. Kopernika.

– To zabieg z pogranicza chirurgii plastycznej i rekonstrukcyjnej, polegający na usunięciu nadmiaru skóry i tkanki tłuszczowej z okolicy podbrzusza pacjentki, zwany abdominoplastyką i wykonania z tej tkanki piersi. Zabieg niezmiernie wymagający technicznie – dodaje specjalista.

Do jego wykonania wykorzystuje się techniki mikrochirurgiczne polegające na zespalaniu naczyń krwionośnych pod mikroskopem. Potrzebny jest do tego wyspecjalizowany zespół. – Dlatego bardzo ważne było dla nas wsparcie dyrekcji oraz kierownika oddziału chirurgii onkologicznej, prof. Zbigniewa Morawca – mówi nasz rozmówca.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej