Wybraliśmy nowe władze, które będą rządzić w Łodzi i regionie przez kolejne pięć lat. Dla wielu kandydatów wyniki przyniosły rozczarowanie. Kogo można uznać za największego przegranego? Oto moja subiektywna lista:

1. PSL

Cztery lata temu Polskie Stronnictwo Ludowe rozbiło system. Ludowcy w wyborach do sejmiku wojewódzkiego zgarnęli aż 10 mandatów, mając niemal identyczny wynik, co pierwszy PiS (12 mandatów) i trzecia Platforma Obywatelska (też 10). To pozwoliło na przedłużenie koalicji z PO i obsadzenie w roli wicemarszałków aż troje radnych.

CZYTAJ TAKŻE: Łódź miastem kobiet(y). Zdanowska jedyną prezydentką w... 40 największych miastach

Po 12 latach współpracy koalicja straciła jednak większość, a samodzielną władzę w regionie przejmie PiS. W dużej mierze odpowiadają za to fatalne wyniki PSL, które w poprzednich wyborach w ósemce radnych z największym poparciem miało aż czterech swoich przedstawicieli. Teraz cztery mandaty zdobyło łącznie.

Pozostało 84% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej