- Chodzi nam o to, aby wyjść poza obszar tradycyjnego filmu, teatru, czy telewizji. Chcemy tu poznawać nowe technologie i opracowywać ich zastosowanie pod kątem artystycznym - mówi Krzysztof Franek ze Szkoły Filmowej w Łodzi odpowiedzialny za projekt.

ZOBACZ TAKŻE: "Choć polityka nie odpuszczała, szkoła nie uległa nigdy". Szkoła Filmowa w Łodzi zainaugurowała jubileuszowy rok akademicki

Cyfrowe książki i wirtualne wystawy

W Laboratorium Współczesnych Form Narracji Wizualnej, bo tak będzie nazywać się nowoczesna pracownia w Szkole Filmowej, mają powstawać nie tylko filmy, ale też dokumenty interaktywne, cyfrowe książki artystyczne, a nawet wirtualne wystawy. Do tego filmowcy będą wykorzystywać najnowocześniejsze, interaktywne technologie, m.in. stereoskopię, czyli technikę odwzorowująca głębię czy odległość albo cinematic VR, czyli wirtualną rzeczywistość. W takim filmie ciągle będzie dramaturgia, sekwencja zdarzeń, ale wszystko będzie się działo w trójwymiarowej przestrzeni. Widz znajdzie się więc niejako w centrum wydarzeń.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej