Wszystko jest już jasne. Po niedzielnej drugiej turze poznaliśmy nowe władze wsi i miast w każdej miejscowości. Wynikami wyborów samorządowych ponownie żyją radia, telewizje, portale internetowe, a także kandydaci i sami wyborcy. Bez problemu można dotrzeć do informacji, kto, gdzie i z jakim poparciem wygrał.

Podobnie było po pierwszej turze, gdy poznaliśmy rozstrzygnięcia w wielu dużych miastach, a także wyborów do rad gmin i sejmików wojewódzkich. I podobnie było przed wyborami, gdy media ścigały się w publikowaniu kolejnych sondaży.

Piszę o tym wszystkim nieprzypadkowo. Chcę zwrócić uwagę, że w „okresie okołowyborczym” odpowiadano przede wszystkim na pytanie „kto?”.

Niestety praktycznie nie pojawiało się według mnie równie ważne „dlaczego?”

Pytania tego nie zadawano także w Łodzi i województwie łódzkim. A przynajmniej nie w takiej formie, w jakiej powinno.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej