"Za nami dziesiąta, jubileuszowa odsłona Festiwalu Soundedit. Jak prezentował się w tym roku? Maciej Werk, organizator imprezy i jego przyjaciele po raz kolejny przesunęli sobie granice" - pisałem dwa tygodnie temu. Przed Werkiem, o czym informowałem, były rozmowy z miastem nad nowym wieloletnim finansowaniem imprezy. Póki co umów jeszcze nie podpisano. Mimo to, właśnie, poznaliśmy pierwszą gwiazdę 11. edycji Międzynarodowego Festiwalu Producentów Muzycznych "Soundedit". To ewenement w historii imprezy. Nigdy wcześniej nie zdarzyło się to tak szybko.

Nitzer Ebb to pionierzy muzyki EDM na Wyspach Brytyjskich. Początki tego projektu sięgają połowy lat 80. Już ich pierwsze single "Isn't It Funny How Your Body Works?", "Warsaw Ghetto" oraz "Let Your Body Learn" sprawiły, że zespół znalazł fanów wśród osób słuchających ambitnej, niepokornej, mrocznej muzyki elektronicznej. Sławę i wysoką pozycję na scenie muzycznej Nitzer Ebb przypieczętowali w drugiej połowie lat 80. XX wieku kilkoma wydarzeniami. Wśród nich było m.in. dołączenie do prestiżowej wytwórni Mute Records, wydanie doskonałej płyty "That Total Age" oraz wspólna trasa z przyjaciółmi z Depeche Mode. 

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej