Przed siedzibą Instytutu Pamięci Narodowej w Łodzi jeden z pracowników pali papierosa. Pokazuję mu zdjęcie młodej kobiety i pytam, czy widział ją kiedyś w Instytucie. – Tak, pracuje tutaj – odpowiada.

Kobieta ze zdjęcia to Patrycja Resel. Na stronie internetowej Brygady Łódzkiej ONR czytam, że jest jego działaczką, a w 2017 roku była także koordynatorką działań Obozu Narodowo-Radykalnego w Piotrkowie Trybunalskim. W tym roku skończyła historię i pedagogikę w piotrkowskiej filii Uniwersytetu im. Jana Kochanowskiego w Kielcach.

Według informacji „Wyborczej” Patrycja Resel od niedawna pracuje w Oddziałowym Biurze Upamiętniania Walk i Męczeństwa łódzkiego IPN. Kiedy zadzwoniłem na numer biura, odebrała telefon, ale rozmawiać nie chciała.

Ogłupieni przez gender

Oddziałowe Biura Upamiętniania Walk i Męczeństwa powstały na mocy nowej ustawy o IPN z 26 kwietnia 2016 r. Ich zadania – jak wynika ze strony internetowej instytutu – polegają m.in. na: * „inicjowaniu opieki nad miejscami walk i męczeństwa”, * „współdziałaniu w organizowaniu obchodów, uroczystości, przedsięwzięć wydawniczych i wystawienniczych”, * „opiniowaniu pod względem historycznym wniosków o trwałe upamiętnienie miejsc i wydarzeń historycznych”.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej