Minister infrastruktury Andrzej Adamczyk w maju ubiegłego roku alarmował, że autostrada A2 „wyczerpuje swoje możliwości techniczne”. Innymi słowy przy stale zwiększającym się ruchu kołowym istnieje ryzyko, że za kilka lat się zapcha. A pamiętajmy, że natężenie ruchu dodatkowo wzrośnie, gdy zbudowany zostanie Centralny Port Komunikacyjny.

– Nie możemy doprowadzić do tego, że powstaną zatory – powiedział półtora roku temu szef resortu. Teraz ministerstwo potwierdziło, że do planów rozbudowy autostrady podchodzi poważnie. Szef resortu podpisał właśnie dwa programy inwestycji dla poszerzenia autostrady A2 na odcinku od długości ponad 88 km. Dwa, bo jeden osobny dla woj. łódzkiego i mazowieckiego.

CZYTAJ TEŻ: Autostrada A2 do poszerzenia. Dodatkowe pasy ruchu między Łodzią i Warszawą

Co się zmieni? Na odcinku między węzłami „Łódź Północ” – „Pruszków” drogowcy dobudują po jednym pasie w każdy kierunku. Po stronie wewnętrznej, czyli bliżej barierek oddzielających jezdnie. Dodatkowe pasy pojawią się także na odcinku od Pruszkowa do miejscowości Konotopa. Tam autostrada po zakończeniu inwestycji będzie miała po cztery pasy.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej