Analitycy, testerzy i operatorzy systemów teleinformatycznych, ale także kierowcy samochodów ciężarowych, murarze i pracownicy logistyki. Programiści, pracownicy obsługi klienta i specjaliści od automatyki, lecz również cieśle oraz kucharze. Gospodarka Łodzi i regionu łódzkiego ewidentnie nie stoi już „na jednej nodze” jak miało to miejsce 30 lat temu – co doprowadziło do długotrwałej zapaści ekonomicznej i szeregu problemów społecznych, wówczas gdy w końcu upadła jedyna licząca się w mieście gałąź gospodarki. W roku 2019 pracy będzie można szukać w wielu różnorodnych dziedzinach, co w razie ewentualnej zapaści jednej z nich ma zapobiec powtórce z nie tak znowu dawnej historii.

Przemysł w Łodzi i regionie

Aż 12 tysięcy nowych miejsc pracy powstanie docelowo w ramach czterech wielkich inwestycji, które jeśli nawet nie zakończą się w roku 2019, to wejdą w nim w decydującą fazę. Pierwsza z nich to Central European Logistic Hub – czyli tzw. Nowa Dzielnica Przemysłowa w rejonie ulic Tomaszowskiej i Jędrzejowskiej w Łodzi. Zajmie powierzchnię 181 hektarów i będzie największym centrum produkcyjno-dystrybucyjnym w Polsce. Inwestycję realizuje firma Panattoni Europe w porozumieniu z łódzkim magistratem. Marek Dobrzycki, dyrektor zarządzający Panattoni Europe, zapowiada, że w ciągu dwóch-trzech lat firma chce mieć w Łodzi ponad milion metrów kwadratowych powierzchni przemysłowo-logistycznej. W Nowej Dzielnicy Przemysłowej pracę może znaleźć nawet 7 tys. osób. Osiągnięcie takiego pułapu zatrudnienia to kwestia trzech-czterech lat, lecz wiadomo, że duża część inwestycji „wyjdzie z ziemi” już w 2019 roku.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej