Aleksandra Pucułek: We wtorek Łódź i nie tylko Łódź poruszył wstrząsający wpis na Facebooku studentki Filmówki, w którym opisała, jak została napadnięta, kiedy wracała do akademika z nocnego oglądania ceremonii wręczania Oscarów. Napastnik miał ją wyzywać i bić. Próbował też ją zgwałcić.

Anna Głogowska-Balcerzak: - Podziwiamy odwagę tej dziewczyny. Opisując to w Internecie, zrobiła bardzo dużą rzecz dla wszystkich pokrzywdzonych, które na to się nie zdecydowały, a też mają za sobą podobne doświadczenia.

Studentka opisała też zachowanie policji, które według niej było fatalne. Do Centrum Praw Kobiet zgłaszają się nieraz kobiety po podobnych doświadczeniach, więc odejdźmy od tej konkretnej sytuacji i powiedzmy, jak w takich sytuacjach powinny zachować się służby, czego możemy od nich oczekiwać?

- Ważne jest, by funkcjonariusze zwracali uwagę na potrzeby osoby pokrzywdzonej. Chodzi o traktowanie z szacunkiem, z poszanowaniem godności. Oczywiście złapanie sprawcy jest bardzo istotne, ale to powinno być na równi traktowane z zadbaniem o samopoczucie osoby pokrzywdzonej i zabezpieczeniem jej podstawowych potrzeb, w tym opieki medycznej. Kolejne kwestie to przekazanie pełnej informacji ofierze o przysługujących jej prawach i natychmiastowe (jeśli stan zdrowia na to pozwala) zorganizowanie spotkania z prokuratorem - najlepiej, jakby to była kobieta prokurator - by nie było konieczności powtarzania tego samego pięciu różnym osobom.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej