W jesiennych wyborach samorządowych PO, SLD i Nowoczesna połączyły siły i utworzyły komitet Hanny Zdanowskiej. Opłacało się, bo koalicja zdobyła aż 32 z 40 mandatów do rady miasta, a prezydent Łodzi z ponad 70-proc. poparciem uzyskała reelekcję.

Teraz podobny scenariusz wymyślono dla wyborów do 36 rad osiedli, które zaplanowano na 7 kwietnia.

– Gdy prawie rok temu spotykaliśmy się w sprawie koalicji w wyborach samorządowych, kierowała nami troska o przyszłość miasta. Teraz zbliżają się wybory do rad osiedli, które budują samorządność w naszym mieście. Zależy nam, aby pchnąć w nie nową energię. Dlatego chcemy, aby na listach znaleźli się zarówno działacze społeczni, którzy mają już ogromne doświadczenie w radach osiedli, ale także nowi ludzie z zapałem, którzy chcą poświęcić czas dla lokalnej społeczności – przekonuje Marcin Gołaszewski z Nowoczesnej, przewodniczący rady miejskiej.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej