Do tej pory pierwszoligowe mecze na stadionie przy al. Unii rozgrywane były bez udziału zorganizowanych grup kibiców drużyn przyjezdnych. Na obiekcie nie było bowiem sektora dla gości. Komisja Licencyjna latem zobowiązała jednak ŁKS, aby przed rundą wiosenną powstał taki sektor.

I tak się stało. Na obiekcie stanęła aluminiowa trybuna na prawie 300 miejsc. Na pierwszy tegoroczny mecz łodzian z Garbarnią Kraków kibice gości jednak nie dojechali. Teraz będzie inaczej. W sobotę ŁKS będzie gościł Wartę Poznań, której kibice zakupili... 20 biletów. – To oznacza, że mecz otrzymał status podwyższonego ryzyka, co w dużej mierze wynika z zaleceń łódzkiej policji – tłumaczy Dariusz Lis, dyrektor klubu z al. Unii. – Będziemy musieliśmy dodatkowo zatrudnić 57 ochroniarzy, a ponadto na obiekcie nie będzie można sprzedawać nawet niskoprocentowego piwa – wyjaśnia.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej