- Napisz, że to był najlepszy koncert na tej trasie! - przekrzykiwali się w 2015 roku po występie w Atlas Arenie Isa Summers, klawiszowiec, Rob Ackroyd, gitarzysta, i Chris Hayden, perkusista grupy Florence and the Machine.

ZOBACZ TAKŻE: Twenty One Pilots wystąpili w Atlas Arenie. "Nie potrafię sobie przypomnieć lepszego koncertu" [ZDJĘCIA]

Tym razem, żeby to usłyszeć nie trzeba było zapuszczać się aż na backstage. W piątek (15 marca) Florence Welch sama wyznała to fanom ze sceny... i to aż kilkukrotnie!

Florence Welch rozlicza się z przeszłością

Florence Welch już od dawna można nazwać mianem artystki pełnej. Takiej, która nie tylko wie, jak wyglądać, ale też co i jak chce prezentować na scenie. Jej koncerty to pewniaki, które nie tylko gwarantują muzyczne przeżycia na najwyższym poziomie, ale też magiczną oprawę. W tą, którą można było oglądać w Łodzi, spory wkład miał oficjalny, polski funclub artystki. Ale po kolei.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej