Na bramie nieczynnej elektrociepłowni EC2 przy ulicy Wróblewskiego 26 w Łodzi wisi tabliczka: "Uwaga! Roboty budowlane". Jednocześnie brak jest charakterystycznej, żółtej tablicy z informacjami o tym, jaki charakter mają prowadzone na tym terenie prace. Przez otwory w ogrodzeniu widać jednak pozostałości po wyburzonych już zabudowaniach.

Wyburzonych - jak się okazuje - przedwcześnie, ponieważ decyzję o wpisaniu zespołu budynków elektrociepłowni EC2 do rejestru zabytków Aleksandra Stępień, wojewódzka konserwator zabytków podpisała 12 marca. Inwestor miał obowiązek poczekać z rozpoczęciem prac na decyzję konserwatora. Rozbiórka EC2 rozpoczęła się najpóźniej w lutym.

Inwestorski falstart

Grzegorz Dębski, naczelnik wydziału zabytków ruchomych i rejestru zabytków Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Łodzi, potwierdza też, że realizujący rozbiórkę inwestor - spółka Hakamore - w ogóle decyzji nie odebrał. 

Pozostało 81% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej