O sprawie poinformowali mieszkańcy jednej z ulic na Widzewie. 18 marca (poniedziałek) po godz. 19 zobaczyli, jak 13-letni chłopiec wyprowadzał swojego psa na dwór. Nastolatek podczas spaceru miał karcić psa rasy amstaf za pomocą smyczy, kopać go i rzucać nim o ziemię.

ZOBACZ TAKŻE: "Chodzili z odbezpieczoną bronią koło domów" - alarmują mieszkańcy. "Ludzie nas nie lubią" - odpowiadają myśliwi

Na miejsce wezwano policję i Animal Patrol z łódzkiej straży miejskiej, który przewiózł psa do schroniska dla zwierząt na badanie. - Jeżeli potwierdzi się, że 13-latek znęcał się nad psem, sprawa zostanie skierowana do sądu, który zdecyduje o losie nieletniego sprawcy - informuje policja.

ZOBACZ TAKŻE: Szczeniak przywiązany sznurkiem przy autostradzie w Łodzi. Był bardzo wylękniony

Według prawa znęcanie się nad zwierzętami zagrożone jest karą nawet do 5 lat pozbawienia wolności.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej