W łódzkim sądzie okręgowym rozpoczął się we wtorek, 19 marca, proces Józefa K., sprzedawcy truskawek z Łowicza. Mężczyzna na oczach przechodniów miał zadać 11 ciosów nożem koledze z targowiska.

1 maja 2018 roku pogoda sprzyjała spacerom. W centrum Łowicza nie brakowało przechodniów, niektórzy szli  właśnie do kościoła, inni szykowali się na grilla na Błoniach. Około godz. 18 przy ulicy Starzyńskiego, nieopodal targowiska miejskiego, doszło do brutalnego morderstwa. Na oczach przechodniów.

Według Prokuratury Rejonowej w Łowiczu to 68-letni Józef K. zadał 11 ciosów nożem w klatkę piersiową i szyję Roberta D. Ofiara była bez szans. Pęknięta tętnica doprowadziła do poważnego krwotoku. Zdaniem śledczych Józef K. zaatakował z bezpośrednim zamiarem zabójstwa, a morderstwo wcześniej przemyślał. Doskonale wiedział, po co bierze z domu długi kuchenny nóż.

Pozostało 85% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej