Marek Matuszewski, obecnie poseł na Sejm z okręgu sieradzkiego, to jeden z najbardziej znanych w Polsce polityków ze Zgierza. Na pewno jest to też najbardziej znany ze związanych z tym miastem polityków Prawa i Sprawiedliwości, któremu władze partii miały ostatnio obiecać miejsce na liście kandydatów do Parlamentu Europejskiego.

Trzymanie za słowo?

W drugiej połowie lutego PiS ogłosił jednak jedynki i dwójki, którymi w Łodzi zostali Witold Waszczykowski i Joanna Kopcińska. Matuszewskiego wśród nich nie było, ale wśród informatorów "Wyborczej" w łódzkim PiS-ie panowała opinia, że w wyborach do Parlamentu Europejskiego dużo mogą namieszać nieznani jeszcze kandydaci z dalszych miejsc na liście wyborczej. Wśród nich mieli bowiem znaleźć się lokalni działacze partii, którzy w regionie często są dużo popularniejsi od "zdeprecjonowanego" byłego ministra spraw zagranicznych i rzeczniczki prasowej rządu.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej