17 marca do pokoju w wieluńskim hostelu wtargnęli dwaj mężczyźni. Mieli rzucić się na wynajmującego pomieszczenie gościa. 

– Napastnicy bili 32-latka drewnianymi kantówkami oraz pięściami po głowie i tułowiu – relacjonuje Katarzyna Grela z wieluńskiej policji.

Agresorzy uciekli. Mężczyzna odniósł ogólne obrażenia ciała, ale nie wymagał hospitalizacji. 

Z ustaleń policji wynika, że konflikt zaczął się kilka godzin wcześniej, tego samego wieczora. Mężczyźni mieli zaczepiać koleżankę 32-latka, a ten stanął w jej obronie. Atak w hostelowym pokoju miał być odwetem za ich urażoną dumę. 

Mundurowi rozpoczęli poszukiwania napastników. Namierzyli ich dzień później – 18 marca. Zatrzymani to mieszkańcy Wielunia w wieku 34 i 37 lat. Spędzili noc w policyjnym areszcie i usłyszeli zarzut pobicia z użyciem niebezpiecznego narzędzia. 

– Zdarzenie zostało zakwalifikowane jako czyn o charakterze chuligańskim. Za takie przestępstwo grozi kara nawet do 8 lat pozbawienia wolności – mówi Grela. 

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej