W środę 20 marca wicepremier i minister kultury Piotr Gliński, podpisał w imieniu Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego umowę o "współprowadzeniu Filharmonii Łódzkiej". Sygnatariuszami umowy byli także: Grzegorz Schreiber, marszałek województwa łódzkiego, oraz Tomasz Bęben, dyrektor Filharmonii Łódzkiej.

Praktyczny efekt to dodatkowe pieniądze, które w związku z tym faktem ministerstwo przeznaczy na działalność Filharmonii Łódzkiej: w roku 2019 - 2,6 mln zł, a w roku 2020 - 2,8 mln zł. Dla filharmonii decyzja ministerstwa oznacza jednak przede wszystkim podniesienie statusu wśród instytucji kultury, sukces wizerunkowy, szersze pole manewru w kwestii starań  i możliwość planowania działań na wiele lat do przodu. W swoim przemówieniu Bęben stwierdził wprost, że Filharmonia Łódzka zyskała właśnie rangę "narodowej" instytucji kultury.

Dziwne zbiegi okoliczności

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej