Pielęgniarki z Matki Polki zaalarmowały Alicję Miszkiewicz, szefową Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych w ICZMP, że czują się zaniepokojone praktykami szpitala.

ZOBACZ TAKŻE: Lekarze się mobilizują. Billboardy pod łódzkimi szpitalami

 Co to za tryb?

- W ubiegły piątek przed wyjściem z pracy dwie pielęgniarki dostały telefon od sekretarki pielęgniarki naczelnej, że w poniedziałek rano mają jechać do prokuratury prosto z pracy - jedna na godz. 9, druga na 11. Byłam w szoku - mówi Miszkiewicz.

Pozostało 84% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej