- Nie dość, że kierowca dozwoloną prędkość przekroczył o 107 km na godz., to na dodatek nie posiadał uprawnień do kierowania samochodem - informuje Justyna Florczak-Mikina ze skierniewickiej policji.

ZOBACZ TAKŻE: Płot na płocie i na wejściu do cudzej klatki. Na Liściastej jak w filmie Stanisława Barei

Mandacik - 500 złotych

Do zdarzenia doszło w ostatnim dniu marca ok. godz. 11 w miejscowości Podtrzcianna pod Skierniewicami. Policjanci zatrzymali do kontroli alfę romeo, która jechała zdecydowanie za szybko. Florczak-Mikina: - Pomiar prędkości w terenie zabudowanym - gdzie dopuszczalna prędkość wynosi 50 km na godz. - pokazał 157 km na godz. Zatrzymanym do kontroli mężczyzną był 23-letni mieszkaniec Rawy Mazowieckiej. Kiedy podał policjantom swoje prawo jazdy, okazało się, że dwa tygodnie temu straciło ono swoją ważność.

Teraz pirat drogowy będzie musiał zapłacić 500 złotych mandatu. Dostanie też dziesięć punktów karnych. Konieczne też będzie też wyjaśnienie sprawy nieważnego dokumentu. 

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej