Stefan Niesiołowski został wezwany do Łódzkiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej 5 kwietnia na godz. 10. Jak udało nam się ustalić, postawiono mu zarzuty przyjmowania i żądania korzyści osobistych i majątkowych.

Chodzi o łapówki w postaci usług seksualnych opłacanych przez dwóch łódzkich biznesmenów w zamian za działania na rzecz spółek, które do nich należą. Grozi mu do 10 lat więzienia. 

 Zarzuty, które otrzymał poseł, dotyczą przyjmowania i żądania korzyści  w postaci usług seksualnych. Usługi były opłacane przez dwóch  biznesmenów, którzy są również podejrzani w tej sprawie

– mówi prokurator Mariusz Jaworski i dodaje, że Niesiołowski odmówił składania wyjaśnień oraz odpowiedzi na pytania prokuratora. 

Prokurator Jaworski mówi, że śledczy zebrali duży materiał dowodowy. Przesłuchano dziesiątki osób. Wśród nich są kobiety, które świadczyły usługi seksualne, przedstawiciele i pracownicy podmiotów, na rzecz których poseł miał wyświadczać przysługi. 

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej