Policja zatrzymała 37-letnią mieszkankę pobliskiej miejscowości. Kobieta urodziła dziecko najprawdopodobniej 10 lub 9 kwietnia. Obecnie przebywa w szpitalu, gdzie jest dozorowana przez policjantów. 

10 kwietnia kobieta była przesłuchiwana przez zgierskich policjantów w sprawie nabywania środków, które miały wywołać poronienie. Nie była w stanie logicznie wytłumaczyć, czy i kiedy kupiła substancje poronne ani jak zakończyła się ciąża. Mundurowi zdecydowali się na przewiezienie jej do szpitala. 

Lekarze stwierdzili, że kobieta niedawno rodziła. Najpewniej był to 9 kwietnia. Dopiero wtedy kobieta zaczęła składać wyjaśnienia. 

CZYTAJ TAKŻE: "Przez 30 lat pracy nie widziałam, żeby ktoś zadał tyle ciosów noworodkowi"

Plastikowy worek w lesie

Powiedziała, że ciało leży zakopane w lesie niedaleko jej domu. Grupa policjantów natychmiast pojechała na wskazane miejsce. 

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej