Postać Mackiego Majchra, głównego bohatera „Opery za trzy grosze”, sklejona jest z tysiąca legend londyńskiego półświatka. John Gay, którego „Opera żebracza” była bezpośrednią inspiracją libretta Brechta, opowiadał o Johnie Wildzie, straconym na szubienicy złodzieju, który stał się bohaterem mas (i powieści Fieldinga).

Yellow Bastard i peep-show

Ekscytujący bohaterowie więziennych kalendarzy, które miały pełnić funkcję edukacyjną, ale służyły głównie za skarbnice wielce porywających opowieści o buntownikach poza prawem, tłumnie zaludniali karty powieści i teatralne sceny. I tak postać Moll Rzezimieszek z pikareski Daniela Defoe, który pisywał zresztą reportaże ze słynnego więzienia Newgate, zainspirowana została historią Mary Firt, cross-dresserki, aresztowanej i deportowanej do Ameryki (Thomas Middleton i Thomas Dekker napisali o niej sztukę „Roaring Girl”). Mary Hamilton, osadzona za poślubienie osoby tej samej płci, to nie niesympatyczny Fagin z „Olivera Twista” Dickensa, tylko żywy dowód na to, że można obejść system i żyć, jak się chce.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej