Średnia wieku taboru tramwajowego MPK Łódź z każdym rokiem rośnie. W sprawozdaniu za 2018 r. szynowe pojazdy łódzkiego przewoźnika miały średnio blisko 32 lata. O cztery więcej, niż to było w 2012 r. Skutki są proste do przewidzenia. Stare tramwaje częściej się psują i są wycofywane z rozkładów. To oznacza opóźnienia i nerwy pasażerów.

Okazuje się jednak, że problem awaryjności taboru nie dotyczy tylko np. wysłużonych wagonów 805 Na z Chorzowa. MPK Łódź ma problem także z nowoczesnymi pojazdami produkcji bydgoskiej firmy Pesa. A dokładnie z tym, aby producent naprawił je w ramach gwarancji.

Układ napędowy do wymiany

Z powodu awarii układów napędowych na Telefonicznej stoją trzy niskopodłogowe, klimatyzowane swingi. Jeden ponad rok – od kwietnia 2018 r. Ma uszkodzony silnik. Kolejny – od listopada 2018 r. z uszkodzoną przekładnicą. Oba przyjechały w 2015 r. Kosztowały po 7,5 mln zł (80 proc. to unijne dofinansowanie). Na remont silnika czeka także swing, który nie ma nawet roku. Unieruchomiony jest od marca. Kosztował 8,3 mln zł (74 proc. z UE).

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej