24 kwietnia wieczorem nasi czytelnicy poinformowali o zamieszaniu pod blokiem na łódzkiej Dąbrowie.

– Na miejscu stały karetka, radiowozy, mnóstwo aut. Wszyscy wyszliśmy z domów – mówi pani Ewa, mieszkanka ulicy Zapolskiej, która przesłała nam zdjęcia. Chwilę później na Facebooku Krzysztof Rutkowski opublikował swoje zdjęcie z osiedla i poinformował, że to on stoi za akcją. 

Krzysztof Kopania, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi, potwierdza:

- Doszło do zatrzymania kobiety i przekazania jej w ręce policji. Ze względu na stan zdrowia pani obecnie przebywa w szpitalu, gdzie jest pilnowana przez policjantów.

Tego samego wieczora, niedługo przed zatrzymaniem kobiety, zeznania w sprawie złożył na III komisariacie rzekomy pokrzywdzony. – Policjanci przyjęli zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez kobietę o godzinie 18. Mężczyzna twierdzi, że miał zostać oszukany – mówi Kopania.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej