Więcej fotografii po kliknięciu w pierwsze zdjęcie

- Mieliśmy plan, żeby zwiedzić co najmniej 10 atrakcji dzisiejszej nocy. Ze względu na kolejki chyba nie zdążymy, ale dobry humor nas nie opuszcza - opowiadał Igor, który wraz ze znajomymi ze studiów czekał na wejście do Pałacu Herbsta. To jego pierwsza Noc Muzeów w Łodzi i w ogóle w Polsce. Igor przyjechał tu na studia z Ukrainy. - Wcześniej byłem w Muzeum Miasta Łodzi, w EC1, ale wielu miejsc, które są dzisiaj dostępne, jeszcze nie widziałem - tłumaczy.

ZOBACZ TAKŻE: Muzeum Sztuki po modernizacji. Duże zmiany za duże miliony

Ponad godzinę w kolejce

Kolejka nie przestraszyła też Małgorzaty, która na zwiedzanie Pałacu Herbsta czekała ok. 40 minut. - Zdziwiłam się, że jest mało rodzin z dziećmi, głównie widzę tu studentów, albo już starsze osoby. Z drugiej strony dzieci pewnie niecierpliwiłyby się w takiej kolejce - mówi. - Przyszłam nie dlatego, że jest za darmo, zwłaszcza że ja jako studentka mam zniżki. Takie wydarzenie mobilizuje, żeby iść do muzeum, które na co dzień jakoś omijamy.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej