- Lekarze pracują w wielkim stresie i obciążeniu. Na SOR-ach trudno zapewnić obsadę i już teraz dyrektorzy szpitali alarmują, że muszą prosić lekarzy, aby dyżurowali na tak trudnym oddziale.

A ci mówią wprost, że po zmianie kodeksu karnego dyżurować na SOR-ach nie będą! - alarmuje Bohuszewicz.

Zmiany w kodeksie karnym mogą sprawić, że lekarze będą się bali wykonywać swoją pracę. Dojdzie do tego, że operacji obarczonej ryzykiem powikłań lekarz zwyczajnie się nie podejmie, a pacjent straci szansę na wyzdrowienie, a nawet życie. 
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej