– Ryby biorą? – zagaduję wędkarza, który zaszył się w zaroślach nad stawem w okolicy wsi Ksawerów przy północno-wschodniej granicy gminy Sulmierzyce. Odpowiada, że tak sobie. Choć na pierwszy rzut oka zbiornik doskonale imituje mikroklimat leśnego jeziora, w rzeczywistości jest sztuczny. Utworzono go na kanale odprowadzającym wodę z wyrobiska Kopalni Węgla Brunatnego „Bełchatów”.

Chcesz dostawać mailem serwis z najważniejszymi informacjami z Łodzi? Zapisz się na nasz bezpłatny newsletter.

– Kiedyś to tu był staw obok stawu, proszę pana. Ryb nie trzeba było łowić. Z wiadrem się do wody po kolana wchodziło i same wpływały – mówi wędkarz Ryszard Reniżyński z Kleszczowa. Sam wtedy nie wędkował. Zaczął parę lat temu, na emeryturze.

Gdzie indziej susza i beton

Niespodziewanie coś pika przy żyłce, elektroniczny czujnik przez chwilę świeci się na niebiesko.

Pozostało 87% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej