Parafia pod wezwaniem Najświętszej Maryi Panny Nieustającej Pomocy w Woli Zaradzyńskiej, wsi pod Ksawerowem, oficjalnie rozpoczęła działalność w 2008 r. Misję zorganizowania życia wspólnoty otrzymał wtedy przeniesiony z parafii na łódzkiej Rekini ks. Grzegorz A. Był lubiany.  – Miły, z podejściem do dzieci i młodzieży, świetny organizator pielgrzymek. Parafianie ciągle gdzieś jeździli – opowiada dawny parafianin.

To ksiądz Grzegorz wymyślił, żeby pojechać z Woli Zaradzyńskiej na Jasną Górę konnymi wozami.

Pozostało 86% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej