Z Dobrosławem Bilskim, pedagogiem, ojcem dwóch córek, który chce pozwać państwo polskie za reformę edukacji i problem podwójnego rocznika, rozmawia Aleksandra Pucułek.

We wtorek w Łodzi ogłoszono wyniki rekrutacji do szkół średnich. Pana córka się dostała?

– Tak, dostała się do szkoły z pierwszej preferencji, do klasy biologiczno-chemicznej.

Dlaczego zdecydował się pan na na złożenie pozwu przeciwko Polsce za reformę edukacji i problem podwójnego rocznika?

– Mamy jeszcze starszą córkę, którą reforma edukacji ominęła, ale daje nam to perspektywę porównawczą.
zwłaszcza te, które nie były objęte egzaminem ósmoklasisty.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej