Radik i jego żona Roza w Łodzi mieszkali  od trzech lat. Pracowali. Byli szczęśliwi. W nocy z 23 na 24 czerwca 2018 roku wszystko się zmieniło.

17 lipca przed Sądem Okręgowym w Łodzi rozpoczął się proces w sprawie usiłowania zabójstwa w łódzkim klubie „Bajka”. Prokuratura Rejonowa Łódź Śródmieście oskarżyła Michała K. o to, że uderzył pięścią w twarz Ormianina, a gdy ten upadł, kopał go po głowie.

Lista obrażeń obywatela Armenii jest długa. To m.in. stłuczenie mózgu, krwiaki, złamanie kości czołowej, nosa, szczęki, kości w okolicach skroni i zatok.

Pozostało 80% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej