Sąsiedzi od dawna rozmawiali o psie z XI piętra. W końcu nie wytrzymali. Zadzwonili na straż miejską. Kiedy funkcjonariusze zobaczyli 12-letniego amstaffa, nie mieli wątpliwości. Sunię trzeba było odebrać właścicielom. 19 lipca w Sądzie Rejonowym dla Łodzi Widzewa rozpoczął się proces w sprawie znęcania się nad psem ze szczególnym okrucieństwem.

 Leżał skulony w wannie

Cezary, strażnik miejski z Animal Patrolu, który w marcu tego roku został wysłany do sprawdzenia "dobrostanu psa", opowiada, że sunia leżała skulona w wannie.

Pozostało 86% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej