Świąteczna atmosfera udzieliła się wszystkim na stadionie. Najpierw Wojciech Łuczak dostał melonik za niedawnego hat tricka, a kierownik drużyny Jacek Żałoba – medal za 20 lat w ŁKS. Na boisku też było świątecznie: działo się niewiele, akcje były wolne, wręcz leniwe, na co z pewnością wpływ miał upał. Można było odnieść wrażenie, że wszyscy czekają na fetę z okazji awansu.

Choć pożegnalnym rywalem ełkaesiaków była zdegradowana już Legionovia, to wielkiej różnicy nie było widać.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej