W ostatniej kolejce I ligi piłkarze ŁKS pokonali u siebie Legionovię, po golach Patryka Bryły i Wojciecha Łuczaka. Wynik meczu nie miał jednak znaczenia, bo ełkaesiacy wcześniej już zapewnili sobie awans do pierwszej ligi. Ostatnie spotkanie sezonu było więc doskonałą okazją do odebrania pamiątkowego pucharu od Adama Kaźmierczaka, prezesa Łódzkiego Związku Piłki Nożnej, i przede wszystkim do fety, która zaczęła się na stadionie, a skończyła na placu Wolności.

W przerwie meczu kibice wywiesili olbrzymi transparent z napisem „110 lat klubu spod herbu przeplatanki”, a Tomasz Salski, prezes ŁKS, schodzący do szatni został nagrodzony brawami oraz okrzykami „Dziękujemy, Dziękujemy”.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej