Wprawdzie okno transferowe zamyka się z końcem sierpnia, ale trener ŁKS Kazimierz Moskal już raczej nie doczeka się wzmocnień. W sobotnim sparingu z GKS Tychy miał do dyspozycji 25 zawodników, w tym sześciu nowicjuszy: bramkarza Michała Brudnickiego, obrońcę Jana Grzesika, pomocników – Pawła Wojowskiego i Bartłomieja Kalinkowskiego oraz napastnika Kamila Żylskiego. Jako ostatni kontrakt z ŁKS podpisał obrońca Artur Bogusz.

ŁKS będzie miał normalny stadion

Do tej pory w sparingach z Wisłą Płock i GKS najlepiej zaprezentował się Żylski, który nie grał na swojej nominalnej pozycji, czyli w ataku, lecz jako prawy pomocnik strzelił dwa gole.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej