Jerzy Walczyk: Zaledwie jeden krok panu został do spełnienia marzeń, czyli wprowadzenia ŁKS do ekstraklasy.

Tomasz Salski: Hola, hola... Będąc prezesem klubu od czwartej ligi, marzeniem musiało być doprowadzenie ŁKS do najwyższej klasy. Ale zawsze mówiłem, czy to w trzeciej, czy drugiej lidze, że dla mnie zawsze najważniejszy będzie ten najbliższy mecz, a później kolejny, i tak dalej...

Sportowo klub jest gotowy na awans, ale przeszkodą jest brak stadionu spełniającego wymogi licencyjne.

Pozostało 88% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej