31 sierpnia zamknęło się okno transferowe w Europie. Najlepsze i najbogatsze kluby jak zawsze szastały pieniędzmi, chociaż nie aż tak jak w ubiegłym roku, gdy padały transferowe rekordy. PSG zapłaciło wtedy ponad 400 mln euro za Neymara i Kyliana Mbappe.

Tego lata wydarzeniem nr 1 było przejście Cristiana Ronaldo z Realu Madryt do Juventusu Turyn za „ledwie” 117 mln euro. Kwota transferu nie zrobiła takiego wrażenia, jak sama decyzja Portugalczyka o opuszczeniu Madrytu po 9 latach.

Latem padły też rekordy kwot wydanych za bramkarza. Liverpool zapłacił aż 75 mln euro za Brazylijczyka Alissona z AS Romy, a niedługo potem o 5 mln więcej Chelsea wydała na Kepa Arrizabalagę. Kto bogatym zabroni…

W Polsce takich pieniędzy nikt oczywiście nie wydawał. Najciekawsze transfery? To z pewnością odejście Krzysztofa Piątka do Genoi. Włosi zapłacili Cracovii 4 mln euro i cieszą się, że trafili na promocję, bo 23-letni napastnik strzela aż miło. Tyle samo Atalanta Bergamo zapłaciła Wiśle Płock za Arkadiusza Recę.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej