Przed Grot Budowlanymi ostatnie spotkanie w kwalifikacjach do Ligi Mistrzyń. Przed tygodniem łodzianki pokonały ASPTT Miluza 3:1 i do awansu potrzebują wygrania na wyjeździe przynajmniej dwóch setów. Fazę grupową zapewnią im zwycięstwo, porażka 2:3, a jeśli przegrają 0:3 lub 1:3, rozstrzygnięcie na swoją korzyść tzw. złotego seta.

Drużyna poleciała do Francji podbudowana dużym sukcesem, jakim było pokonanie w lidze 3:2 Developresu Rzeszów, głównego faworyta rozgrywek. Sukces jest tym większy, że już w drugiej akcji kontuzji doznała Julia Twardowska, jedna z kluczowych zawodniczek Budowlanych. Prosto z boiska została odwieziona do szpitala, gdzie okazało się, że naderwała mięsień dwugłowy. Konieczna jest operacja i nawet trzymiesięczna przerwa.

W spotkaniu z Developresem reprezentantkę Polski zastąpiła Oliwia Urban, która w przyjęciu radziła sobie dobrze, jednak w ataku było widać różnicę. – Zastanawiamy się nad transferem przyjmującej. Na razie poleciała z nami zdolna juniorka Aleksandra Kempfi – mówi Marcin Chudzik, prezes Grot Budowlanych. Według Jacka Nawrockiego łódzka drużyna musi postawić na trudną zagrywkę, bo przyjęcie nie jest mocną stroną ASPTT. Jeśli Jovana Brakocević będzie serwować tak jak w sobotę, Budowlane stać na awans.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej