Za tydzień rozpoczynają się rozgrywki w najważniejszym z europejskich pucharów. Wśród 20 kobiecych drużyn będą ŁKS Commercecon, który awans do fazy grupowej dostał z urzędu, jako wicemistrz Polski, a także Grot Budowlani. Ci ostatni we wtorek wieczorem pokonali we Francji ASPTT Miluza 3:2, zapewniając sobie awans z kwalifikacji.

To duży sukces, bo przecież w łódzkim zespole nie mogła zagrać Julia Twardowska, która w sobotę doznała kontuzji. Na reprezentantkę Polski nie będzie można liczyć, gdyż w piątek będzie miała operację mięśnia dwugłowego.

Nie wiemy, jak długo nie będzie mogła grać. Lekarze mówią, że może to być od sześciu tygodni do kilku miesięcy – twierdzi Marcin Chudzik, prezes Grot Budowlanych.

Twardowską zastąpiła Oliwia Urban, która dobrze przyjmuje zagrywkę, ale w ataku radzi sobie słabo. W Miluzie skończyła mecz z 26-procentową skutecznością. W klubie już zaczęto szukać zastępczyni dla kontuzjowanej Twardowskiej. Jest to jednak spory kłopot, bo w Polsce nie ma zawodniczek lepszych niż Urban, a ściągając przyjmującą z zagranicy, trzeba liczyć się z tym, że nie będą mogły grać Jaroslava Pencova (16 pkt we Francji) lub Femke Stoltenborg. Powodem jest limit dla obcokrajowców – w polskich rozgrywkach na boisku może być najwyżej troje cudzoziemców.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej