Po dziesięciu latach w Atlas Arenie znów zobaczymy najlepsze kobiece drużyny siatkarskie. W 2009 roku Łódź była głównym miastem mistrzostw Europy. – Wtedy impreza została uznana za najlepszą w historii – przypomniał Jacek Sęk, wiceprezes PZPS. Była też udana dla reprezentacji Polski, która zajęła trzecie miejsce. Był to zresztą ostatni medal zdobyty przez polskie siatkarki.

Przyszłoroczny turniej będzie rozgrywany w nowej formule, bo rozgrywki grupowe przeprowadzone zostaną w czterech krajach: Polsce, Słowacji, Węgrzech i Turcji. W Łodzi będziemy gościć reprezentację Polski, mecze barażowe i ćwierćfinałowe. Medalistów poznamy w Turcji, dokąd przeniosą się najlepsze drużyny. – Mam nadzieję, że wśród nich będą nasze siatkarki – dodał Sęk.

Tomasz Trela, wiceprezydent Łodzi odpowiedzialny za sport, podkreślał, że miasto zawsze jest gotowe do organizacji dużych imprez siatkarskich. Teraz zagwarantowało sobie mistrzostwa Europy w 2019 roku (pod koniec sierpnia) i turniej Ligi Narodów rok później. Za wszystko będzie musiało zapłacić ok. 3 mln zł.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej